Notatki z budowy Linuksa pod obciążenia AI: dlaczego baza ogólnego przeznaczenia jest zła, co daje utwardzanie i dlaczego budżet mocy jest ograniczeniem projektowym.
Dystrybucja zbudowana pod wszystko jest kiepskim fundamentem dla maszyny robiącej jedną rzecz. Kosztem nie jest miejsce na dysku, tylko łatanie, audyt i zasięg awarii.
Katalog główny tylko do odczytu i zweryfikowany rozruch to żadne ekscytujące funkcje. Dają możliwość wiedzenia, co działa — a to okazuje się wszystkim.
Na sprzęcie bateryjnym i bezwentylatorowym waty wydane przez system to waty niewydane na model. Pobór w spoczynku jest decyzją projektową, nie przypadkiem.
Aktualizacja pakietów przerwana w połowie zostawia maszynę w stanie, którego nikt nie zaprojektował. Gdy maszyną jest robot w magazynie, to bus i całe popołudnie.